Rok 2025 zamknął się spadkiem krajowego zużycia energii elektrycznej brutto w Krajowym Systemie Elektroenergetycznym. Według danych Polskie Sieci Elektroenergetyczne łączna konsumpcja wyniosła 167,48 TWh, co oznacza spadek o 0,87% rok do roku, czyli o 1,47 TWh względem 2024 r.

To kolejny rok dryfu bocznego krajowego zużycia energii elektrycznej w Polsce, mimo silnego wzrostu gospodarczego oraz powielanych przez większość mediów informacji, iż zużycie energii elektrycznej rośnie. 2025 rok zapisuje się jako kolejny rok o relatywnie niskim zużyciu energii, wyraźnie poniżej poziomów notowanych w 2024, 2023 oraz w każdym roku od 2019, z wyjątkiem pandemicznego 2020 r.

Liczby roczne: gdzie jest 2025 na tle ostatnich lat?
Grafika powyżej pochodzi z wniosku notyfikującego zamiar udzielenia pomocy publicznej Polskim Elektrowniom Jądrowym na potrzeby budowy oraz 40 pierwszych lat pracy pierwszej elektrowni jądrowej w Polsce. Podobnie jak opublikowane w grudniu 2025 roku przez Ministerstwo Energii najnowsza wersja Krajowego Planu na Rzecz Energii i Klimatu zakłada silny wzrost zużycie energii elektrycznej do 2030 roku. Tymczasem twarde dane pokazują, że w stosunku do pandemicznego 2020 roku, zużycie 5 lat później było o niecałe 2 TWh większe, zaś znacząco niższe niż nie tylko w latach 2021 i 2022, ale też 2018. Oznacza to, że pomimo wzrostu zapotrzebowania na energię elektryczną w szczycie i niedawnych rekordów zapotrzebowania i produkcji energii elektrycznej, potrzeba będzie coraz mniej źródeł pracujących przez cały rok, a coraz więcej potrafiących wytwarzać energię w okresach niższej generacji z OZE. Źródła takie jak energetyka jądrowa oraz elektrownie węglowe będą skazane na coraz dłuższe przestoje w szczególnie słonecznych i wietrznych tygodniach i miesiącach, co przy wysokich kosztach stałych negatywnie będzie wpływać na rentowność.
- “Zakładanie średniorocznego wzrostu krajowego zużycia energii elektrycznej na poziomie ponad 5 TWh rok do roku przez następne 5 lat jest bujaniem w chmurach i myśleniem życzeniowym. Zwłaszcza, że nie jest żadną tajemnicą, że negatywny wpływ kryzysu demograficznego na gospodarkę będzie się nasilał, niwelując przynajmniej część prognozowanego wzrostu zapotrzebowania na energię elektryczną.” - komentuje Kuba Gogolewski, dyrektor programowy, Mission Possible.
Rok 2025 zakończył się podobnym poziomem zużycia co 2017, od poziomu z 2021 roku krajowe zużycie elektryczności w 2025 roku było o prawie 7 TWh mniejsze.
2021- 174.4 TWh najwyższy wzrost zapotrzebowania rok do roku w ostatniej dekadzie o ponad 8.8 TWh
- 2022 r. - 173,48 TWh krajowego zużycia energii brutto
- 2023 r. - 167,52 TWh, silny spadek rok do roku
- 2024 r. - 168,96 TWh, niewielkie odbicie (+0,86% r/r)
- 2025 r. - 167,48 TWh, ponowny spadek (-0,87% r/r)
W praktyce oznacza to, że cały wzrost z 2024 r. został w 2025 r. zniesiony, a poziom zużycia wrócił niemal dokładnie do wartości obserwowanych w 2023 r. Różnica między 2024 a 2025 r. - 1,47 TWh - odpowiada mniej więcej jednemu przeciętnemu miesiącowi letniemu o słabszym popycie.
Skala spadku - niewielka, ale systemowa
Spadek o 0,87% nie jest gwałtownym załamaniem. Warto jednak pamiętać, że:
- 1,47 TWh w skali roku to ok. 120 GWh miesięcznie,
- to także ok. 10% zużycia w typowym miesiącu jesiennym, takim jak październik.
Oznacza to, że nie mówimy o pojedynczym miesiącu, lecz raczej o kumulacyjnym wpływie większej autokonsumpcji w miesiącach z dużym nasłonecznieniem, w związku z tym, że zdecydowana większość energetyki prosumenckiej w Polsce opiera się na energetyce słonecznej.
2025 r. na tle dłuższego horyzontu czasu
Jeśli spojrzeć szerzej, 2025 r. wpisuje się w obraz, w którym:
- poziomy zużycia pozostają wyraźnie poniżej rekordów z początku dekady,
- zużycie elektryczności w 2019 r. (ok. 169,4 TWh) nadal pozostaje wyższe niż poziom zużycie w 2025 roku,
- po pandemicznym minimum z 2020 r. system nie wrócił trwale na ścieżkę wzrostu.
Z punktu widzenia czysto statystycznego 2025 r. nie jest rokiem wyjątkowym, ale potwierdza utrwalenie się wyraźnego trendu bocznego krajowego zużycia energii elektrycznej w KSE w ostatnich latach oraz nie wskazuje na niezwykle silny wzrost krajowego zużycie energii elektrycznej prognozowany przez Ministerstwo Energii, ARE oraz PEJ S.A. w następnych latach.
- “Skoro wyniki modeli nie pokrywają się z faktycznymi odczytami, najwyższy czas na zmianę niektórych ich założeń.” - komentuje Kuba Gogolewski - “Jednym z testów koniecznych do przeprowadzenia przez decydentów planujących rozwój sektora elektroenergetycznego w Polsce jest stress test demograficzny, czyli sprawdzenie, jak wrażliwe są modele obecnie przyjmowane za bazowe, na zmianę założeń demograficznych na mniej optymistyczne oraz na całkiem pesymistyczne.”