>
25-01-2022

Polskie spółki energetyczne w transformacyjnym ogonie Europy. Raport

Enea, PGE, Tauron zostały wymienione w najnowszym raporcie  wśród największych maruderów zielonej transformacji. Spółki działające w Polsce nie ujawniły swoich indywidualnych planów odejścia od węgla, tak więc zakłada się, że zamierzają one operować aktywami węglowymi do 2049 r., co pokrywa się ze stanowiskiem polskiego rządu. To o 19 lat za późno!

Plany biznesowe europejskich spółek węglowych nie zawierają celów pośrednich niezbędnych do realizacji zobowiązania do osiągnięcia zerowej emisji netto. Tak wynika z nowego raportu „Limited utility” opublikowanego dziś przez Europe Beyond Coal oraz niezależną organizację badawczą Ember, popartego przez dziesięć innych organizacji. W zestawieniu ze strategią Net Zero Emissions by 2050 opracowaną przez Międzynarodową Agencję Energetyczną (IEA), żaden z przeanalizowanych planów nie zawierał wszystkich etapów wycofywania paliw kopalnych i przyspieszonego wdrażania odnawialnych źródeł energii, niezbędnych do osiągnięcia wyznaczonego na połowę stulecia celu ograniczenia globalnego ocieplenia do 1,5 st. C.

Raport analizuje plany 21 europejskich spółek energetycznych. Tylko 16 z nich zobowiązało się do osiągnięcia zerowej emisji netto do roku 2050, jednak 5 spółek (w tym polskie PGE) nie dostosowało swojego harmonogramu odejścia od węgla do dat granicznych wyznaczonych dla krajów UE/OECD (2030 r.) i pozostałych państw (2040 r.). 

Obecnie tylko 9 firm zamierza wycofać się z węgla do 2030 r, czyi zgodnie z. celem dla krajów UE/OECD.  Plany 6 spółek wciąż nie uwzględniają globalnego celu odejścia od węgla do 2040 r. (są to m.in. polskie Enea, PGE, Tauron). Najwięksi maruderzy mają siedziby w Polsce, Czechach, Niemczech, Bułgarii i Finlandii.

Plany spółek w zakresie OZE pozwolą na czterokrotne zwiększenie udziału energii słonecznej i wiatrowej w skali globalnej, ale to również nie wystarczy do osiągnięcia minimalnego sześciokrotnego wzrostu wymaganego na całym świecie. Żadna z firm nie planuje wycofania gazu kopalnego z produkcji energii do 2035 r.

Cztery spośród spółek obsługujących podmioty węglowe poza obszarem UE/OECD nie zadeklarowały odejścia od węgla (Fortum / Uniper, Sev.En, STEAG i Tauron). Najwcześniej - w 2020 r. - wycofały się hiszpańskie koncerny Iberdrola i Naturgy. 

Jak w raporcie wypadły polskie spółki?

Koncerny działające w Polsce nie ujawniły swoich indywidualnych planów odejścia od węgla, tak więc zakłada się, że zamierzają one operować aktywami węglowymi do 2049 r., co pokrywa się ze stanowiskiem polskiego rządu. To o 19 lat za późno względem celu wymaganego przez IEA.

Jeszcze w tym roku planowane jest przejęcie elektrowni węglowych grup Enea (5,7 GW), PGE (13 GW) i Tauron (4,6 GW) przez NABE (Narodową Agencję Bezpieczeństwa Energetycznego). Tak więc do obowiązków NABE będzie należało zamknięcie elektrowni i kopalni węglowych. Mechanizm EDM (ang. Early Decommissioning Mechanism) będzie miał na celu wykupywanie nierentownych aktywów węglowych od NABE przez ostatnie dwa lata ich eksploatacji i stopniowe ich wyłączanie. To jednak pozwoli na redukcję mocy elektrowni węglowych o zaledwie 9 GW (z 23 GW) do 2030 r.

PGE planuje całkowicie odejść od węgla dopiero w 2049 r. Zero emisji netto w produkcji energii zamierza osiągnąć dopiero w roku 2050, a nie w 2035 - roku granicznym dla krajów UE/OECD. Plany spółki zakładają jedynie 50% udziału energii odnawialnej w miksie energetycznym w 2030 r.

„Ostatnie tygodnie dobitnie pokazały, jakie mogą być konsekwencje opóźnionych działań i braku odpowiedniego planowania procesu transformacji w polskiej elektroenergetyce. Ustalenie odległych celów net zero na 2050 rok bez zaplanowanej ścieżki odejścia od węgla, mimo istnienia jasno sprecyzowanych przez ośrodki naukowe dat granicznych, może budzić uzasadniony niepokój zarówno ze strony społeczeństwa obywatelskiego, jak i inwestorów."  - komentuje Jan Chudzyński, analityk Fundacji „Rozwój TAK – Odkrywki NIE”

Uruchomienie przez PGE bloku elektrowni Turów (o mocy 460 MW), wywołało spore kontrowersje. Żadne inne przedsiębiorstwo energetyczne uwzględnione w raporcie nie zamierza uruchomić nowych elektrowni węglowych. Nawet Enea w listopadzie 2021 r. ogłosiła daty zamknięcia bloków w Kozienicach: B1-4 (2025); B5-8 (2027); B9-10 (2041-2) and B11 (2048). W rezultacie zredukują produkcję energii z węgla o 1,8 GW (-32%) do 2030 r. Wciąż jednak będą obsługiwać elektrownie węglowe o mocy 3,9 GW. Ich strategia zakłada także zastąpienie węgla gazem kopalnym.

Europa musi stanąć na wysokości zadania

„Ani jedna z europejskich spółek węglowych uwzględnionych w raporcie nie planuje spełnienia wszystkich wymogów rekomendowanych przez naukowców w celu ograniczenia zmian klimatycznych do 1,5 stopnia. Jeśli Europa ma odegrać swoją rolę w działaniach na rzecz klimatu i wycofać się z węgla do 2030 r., a do 2035 r. stworzyć system energetyczny wolny od paliw kopalnych i oparty na OZE, przedsiębiorstwa te muszą przedstawić pilne plany zamknięcia elektrowni węglowych i gazowych oraz znacznego zwiększenia produkcji energii z wiatru i słońca. Wszelkie dyskusje o celach wyznaczonych na połowę stulecia to tylko puste słowa, dopóki strategie spółek nie umożliwiają ich realizacji" - powiedziała Kathrin Gutmann, dyrektor kampanii "Europe Beyond Coal".

„Rządy państw rozwiniętych są coraz bardziej zgodne co do tego, że przejście na czystą energię elektryczną do 2035 r. ma kluczowe znaczenie dla osiągnięcia zerowej emisji netto do 2050 r., ale nie znajduje to odzwierciedlenia w planach biznesowych europejskich przedsiębiorstw. Jeśli chcemy utrzymać globalne ocieplenie na poziomie poniżej 1,5 stopnia i uniknąć kryzysu związanego z cenami i dostawami energii, spowodowanego niestabilnością paliw kopalnych, musimy pilnie dostosować je do strategii zero netto Międzynarodowej Agencji Energetycznej" - powiedziała Sarah Brown, główna autorka i starsza analityk ds. energii i klimatu w Ember.

„Każda z tych firm doskonale zdaje sobie sprawę z wymagań dotyczących zobowiązania w zakresie zerowej emisji netto, dlatego rozdźwięk między ich "ambicjami" a tym, co faktycznie zamierzają osiągnąć, jest bardzo wymowny. Czas wyznaczyć granice: jeśli firmy nie dostosują swoich planów biznesowych do celów pośrednich wymaganych do realizacji zobowiązań w zakresie zerowej emisji netto, instytucje finansowe udzielające im wsparcia muszą interweniować" - powiedziała Kaarina Kolle, główna autorka raportu.

Cały raport do pobrania

Zdjęcie: Flickr, CC BY-SA 2.0, via Wikimedia Commons 

Początek strony